Prawdziwe oblicze szkoły policealnej

language-school-834138_1280Edukacja w naszym kraju do pewnego wieku jest obowiązkowa, natomiast później już każdy sam decyduje o tym, jaką ścieżkę wybrać. Czy rozpocząć pracę, czy dobywać wykształcenie, a może połączyć jedno z drugim.

Większość osób po zdaniu egzaminu dojrzałości, czyli matury, decyduje się na kontynuowanie nauki na studiach wyższych, często jednak wybierają studia zaoczne, aby móc jednocześnie studiować i pracować. Studia zaoczne są płatne. Jednak są i tacy, którzy nie zdali matury bądź w ogóle do niej nie przystąpili. Czy to oznacza, że nie mogą dalej kontynuować nauki?

Nie, oczywiście, że mogą dalej się kształcić. Jednak dla takich osób, które posiadają wykształcenie średnie niepełne (bo tak się mówi o ukończeniu szkoły średniej bez zdania egzaminu dojrzałości) mogą kontynuować naukę w szkołach policealnych. Jeszcze do niedawna zdecydowanie częściej używało się określenia „studium policealne”. Dziś już zdecydowanie częściej mówi się po prostu o szkole policealnej.

Jest to gałąź szkolnictwa, która rozwinęła się w ostatnich latach bardzo mocno. Na rynku funkcjonuje bardzo dużo placówek, mających uprawnienia szkoły policealnej. Placówki te kształcą w najróżniejszych kierunkach począwszy od administracji, przez rachunkowość i turystykę, a na nawet florystę, weterynarza czy opiekunkę środowiskową.

Nauka w szkole policealnej trwa od roku do dwóch lat, w zależności od wybranego kierunku i kończy się państwowym egzaminem zawodowym dotyczącym danej kwalifikacji. Egzamin składa się z dwóch części – pierwsza część to część teoretyczna, polegająca na wyborze jednej poprawnej odpowiedzi do każdego pytania, natomiast druga część to część praktyczna, polegająca z kolei na rozwiązaniu zadania praktycznego z danego zakresu tematycznego związanego oczywiście z kierunkiem kształcenia. Aby egzamin zawodowy można było uznać za zdany trzeba osiągnąć odpowiednio 50% i 75% punktów z części teoretycznej i praktycznej. Jeśli uczeń, a właściwie mówiąc – słuchacz – zda egzamin państwowy uzyskuje tytuł technika z danego kierunku, w którym się kształcił.

Niestety prawda jest trochę przykra, bo do szkół policealnych zapisują się głównie osoby, którym nie zależy na zdobyciu wiedzy z danego zakresu, a tylko na wydaniu przez placówkę zaświadczenia o kontynuowaniu nauki, które jest niezbędne np. do przyznania renty lub innego świadczenia. Takie osoby z reguły nie chodzą na zajęcia, a jeśli chodzą to tylko dla wymaganej frekwencji. Oczywiście nie można wszystkich wrzucać do jednego worka, bo wśród słuchaczy są także jednostki, którym zależy na zdobyciu wiedzy i rzeczywiście na zajęcia przychodzą sumiennie, aktywnie w nich uczestniczą, wywiązują się z wszelkich poleceń prowadzącego. Jednak taki obraz jest niestety rzadkością.

Jeszcze kilka lat temu szkoły policealne, czy owe studium policealne można powiedzieć było na wyższym poziomie. Dziś placówki te rozszerzają swoją ofertę edukacyjną o dwuletnie licea dla dorosłych, a niektóre nawet umożliwiają zdobycie wykształcenia gimnazjalnego. Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że szkoła policealna dziś to po prostu miejsce, w którym na siłę, przy minimalnym wysiłku chce się dać ludziom wykształcenie, a oni nawet nie chcą po nie wyciągnąć ręki.

Dodaj komentarz