Polski kryminał – nowości w świecie tajemnic i zbrodni

Fakt, że polscy autorzy mają często trudne zadanie podczas próby dotarcia do większego grona czytelników, wskazuje jednoznacznie, że w pewnym stopniu kierujemy się jakimiś niewytłumaczalnymi i zarośniętymi bluszczem niedopowiedzeń przesłankami. Gloryfikujemy to co zagraniczne, rozpływamy się nad tym co obce, orientalne, a nawet wyłącznie dobrze wypromowane przed premierą, a przechodzimy obojętnie obok naprawdę znakomitych tytułów. Polscy autorzy kryminałów mają się co prawda lepiej niż pisarze fantasy, jednak na tle dziesiątek nazwisk z USA, Skandynawii czy Europy Zachodnie, tych kilku wybranych wypada raczej dość niepozornie. Polski czytelnik zapomina jednak najczęściej o najważniejszej rzeczy związanej z naszymi rodzimymi powieściami, a mianowicie o treści nieskalanej procesem tłumaczenia. Wystarczy bowiem mniej wprawny tłumacz, by światowy bestseller zamienić w pustą wydmuszkę – dlatego obok największych dzieł literatury podaje się również sugerowane tłumaczenia, aby zapewnić zainteresowanemu książkoholikowi radość i satysfakcję z czytania tekstu najwyższej jakości. Jakie pyszne nowości czekają na nas w tym roku? O tym poniżej!

„Przeznaczenie. Ukryta gra” Magdalena Oniszczuk

Podczas poszukiwań idealnego, jesiennego kryminału warto choć na chwilę zamknąć oczy przechodząc obok listy najbardziej popularnych i nie sugerując się znanym nazwiskiem sprawdzić, czy pomysł na fabułę odpowiada naszym gustom. Przeglądając listę nowości natrafiliśmy w tym przypadku na tytuł, który właśnie w taki sposób zaintrygował naszą wyobraźnię i sprawił, że zdecydowaliśmy się sprawdzić, jak rozwinięta została historia głównej bohaterki tej powieści. Jest tragedia rodzinna, jest próba ucieczki i przeszłość, która dościga teraźniejszość i przypomina o sobie w najbardziej nieoczekiwany sposób. Zwolennicy tajemnic, szybkiego prowadzenia akcji i i nagłych zwrotów fabularnych na pewno polubią zarówno pomysł jak i język autorki – my bawiliśmy się świetnie, a przerzucając ostatnią stronę autentycznie żałowaliśmy, że to już koniec.

„Lampion” Katarzyna Bonda

Choć to już trzeci tom z serii o Saszy Załuskiej to poziom pisarstwa i kreatywność intrygi kreowanej przez panią Katarzynę nie słabną ani na moment. Główna bohaterka nadal zajmuje się profilowaniem zwyrodniałych obrazów psychologicznych morderców, a w tej części także podpalaczy. Powoli zarysowane postępy w jej dochodzeniu do prawdy zaczynają niebezpiecznie zmierzać w stronę przeszłości… samej Saszy. Mrok gęstnieje wokół ulic Łodzi, tajemnica, która kusi, ale i przeraża odpowiedzią, która kryje się na jej końcu oraz niezapomniane przeżycia i emocje towarzyszące czytelnikowi podczas całej podróży w tym świecie – miasto jest tu jednym z ważniejszych bohaterów, ale nawet ono musi oddać pierwszeństwo intelektowi panny Załuskiej.

„Immunitet” Remigiusz Mróz

Co się stanie, gdy wymieszać motyw morderstwa, polityczna zemstę, spisek i wrzuci się w to wszystko wysoko postawionego człowieka, którego chroni immunitet? Dlaczego sędzia Trybunału Konstytucyjnego został w ogóle zamieszany w całą sprawę, skoro nie ma żadnych powiązań z ofiarą? Z pomocą prawniczki, która nie jest już taka, jak zapamiętał ją główmy bohater czytelnik schodzi tu coraz niżej w mrok, aż zostaje otoczony przez całkowity brak światła (prawa!). Coś błyszczy w tej ciemności, ale nawet najmniejszy ruch może ich zdradzić, gdyby sięgnęli po to zbyt gwałtownie… poza tym w mroku kryją się cienie, a ich zamiary nie wydają się być szlachetne i dobre.

Dodaj komentarz