Jak postępować ze zbuntowanym nastolatkiem?

Nie ma rodziców, którzy nie cieszyliby się z narodzin własnego dziecka. To dla nich niezapomniany moment, który chcą uwiecznić na wiele różnych sposobów. Dorośli doskonale zdają sobie sprawę, że jest to dla nich historyczna chwila, dlatego są szczególnie podekscytowani tym momentem. Oczywiście, radość z poczęcia dziecka nie jest też wolna od obowiązków. Wiele nieprzespanych nocy, przewijanie, karmienie, mycie – nowych obowiązków przybywa z każdym kolejnym dniem. Niemniej jednak przysłowie „małe dzieci – mały kłopot, duże dzieci – duży kłopot” ma dużo wspólnego z prawdą. Rodzice wiedzą, że znacznie łatwiej jest przewinąć dziecko, niż – na przykład – odmówić mu wyjścia w piątkowy wieczór. Zbuntowani nastolatkowie to problem wielu polskich rodzin. Dzieci wchodzą w pewien wiek, w którym drażni ich praktycznie wszystko, a szczególnie ciągle czepiający się rodzice, którzy wymagają – według nich – kompletnie absurdalnych rzeczy. Wielu dorosłych kompletnie nie wie, jak sobie poradzić w takiej sytuacji. Wcześniej nie mieli tych problemów, a ich dziecko zazwyczaj było grzeczne i uprzejme. Nie zawsze trwa taka sielanka. Jakie jednak podjąć kroki, aby odbudować dobre relacje ze zbuntowanym nastolatkiem? Jak nie dać sobie wejść na głowę? Na te wszystkie pytania odpowiemy w naszym artykule.
Najważniejsza jest szczerość. Zbuntowani nastolatkowie zdecydowanie bardziej wolą prawdę, niż lawirowanie. Jeśli nie macie wystarczająco pieniędzy, aby dać im na szkolną wycieczkę lub nie chcecie, aby wyszli wieczorem z kolegami, powiedzcie o tym, ale nie zapominajcie o prawdziwych i konkretnych argumentach. Wtedy będzie im łatwiej znieść finalną odpowiedź.
Niewątpliwie, musicie być dla nich kimś w rodzaju przyjaciela. Jeśli syn lub córka przyjdą do Was z problemem, to zawsze powinniście znaleźć czas, aby wysłuchać tego, co mają Wam do powiedzenia. Nie możecie zasłaniać się brakiem czasu czy chęci. To w końcu Wasze dzieci i wszystko inne powinno na te kilka chwil zaczekać. Jeśli pociechy powierzą Wam jakiś sekret, pod żadnym pozorem nikomu go nie wyjawiajcie. Gdy tajemnica wyjdzie na jaw, dzieci stracą do Was zaufanie i nie będzie łatwo o jego odzyskanie.
Bycie dla dziecka przyjacielem czy kimś w rodzaju powiernika sekretów nie może jednak oznaczać, że będziecie na wszystko pozwalać Waszym pociechom. Rodzice muszą być konsekwentni w swoich poczynaniach. Jeśli każecie dziecku wrócić do domu przed 22:00, a ono nie spełni tego żądania, to koniecznie musicie wyciągnąć wnioski. Wtedy zobaczy, że na drugi raz lepiej będzie po prostu przyjść o umówionej porze.
Postarajcie się codziennie chociaż przez pół godziny rozmawiać z Waszym dzieckiem. Pociechy w tym wieku zazwyczaj udają, że rodzice nie są im do niczego potrzebni. Oczywiście, tak nie jest. Warto zainteresować się przebiegiem ich dnia, aby nawiązać konwersację. Najlepiej, aby dziecko też samo się przed Wami otworzyło. Wtedy będzie opowiadało o wszystkim tym, co naprawdę uzna za słuszne i konieczne.
Dla nastolatków bardzo ważna jest opinia ich kolegów ze szkoły. Pod żadnym pozorem nie powinniście krytykować swoich dzieci w ich obecności. Jeśli cokolwiek nie spodobało się Wam w ich zachowaniu, przekażcie ten fakt w domu, na osobności. Rodzice nie powinni też okazywać nadmiernej opiekuńczości w obecności znajomych syna czy córki. Nastolatkowie uznają to za obciach i na pewno nie będą zadowoleni, kiedy każecie im zakładać czapkę, ponieważ aktualnie panują niekorzystne warunki atmosferyczne.
Najważniejsze jest to, abyście umieli dostosować się do aktualnej sytuacji. Kluczem do właściwego postępowania z nastolatkami jest zrozumienie, że Wasze dzieci nie są już małymi brzdącami. Musicie jasno stawiać zasady i ich przestrzegać. Nie możecie jednak trzymać dzieci pod kluczem, ponieważ to przyniesie efekt odwrotny do zamierzonego. Ufajcie swoim nastolatkom i pozwólcie im się wykazać. Rozmawiajcie z nimi spokojnie i w sposób stonowany. Nie ma się co oszukiwać – problemów z nastolatkami na pewno jest sporo, ale wszystkie można rozwiązać odpowiednim dialogiem, w który włączą się obie strony. Jeśli dzieci będą widziały w Was oparcie, to na pewno w końcu przystąpią do takiej rozmowy.

Dodaj komentarz