Jak porozumieć się z nastolatkiem?

Kochamy nasze dzieci. Wydaje się nam, że mamy z nimi doskonały kontakt. Spędzamy z nimi mnóstwo czasu, wydaje się nam, że tworzymy zgodną rodzinę. I nagle, z dnia na dzień dostrzegamy, że w naszym domu zamieszkała zupełnie inna młoda osoba, z którą mamy poważne problemy. Nie jest to nic niepokojącego, właśnie się okazało, że nasze słodkie dziecko dorosło, a zamiast niego mamy w domu obrażonego, milczącego i zbuntowanego „obcego”. Tak, to jest właśnie nastolatek. Dlaczego tak się dzieje, że z dnia na dzień nie możemy się porozumieć z własnym dzieckiem? Przyczyna jest prozaiczna i wcale nie musi wynikać z błędów wychowawczych, które popełniamy. Dorastanie. To normalne, że nasze dziecko się buntuje. Ważne jest, by starać się utrzymać z nim kontakt. Dla dziecka okres dorastania jest też niezwykle trudny. Czasami nie potrafi sobie poradzić sam ze sobą. Nic więc dziwnego, że tak bardzo się złości na otoczenia, a w rodzicach widzi wrogów. Nastolatek staje się powoli dorosłym człowiekiem, musi sobie poradzić w tym obcym, czasami wrogim świecie. Szybciej się porozumiemy z dzieckiem, któremu dawaliśmy w dzieciństwie sporo swobody i nie kontrolowaliśmy każdego jego ruchu. W okresie dorastania rodzice przestają być najważniejszymi osobami w życiu dziecka. Coraz większą rolę odgrywa grupa rówieśnicza. To tam młody człowiek poszukuje autorytetu. Dzieci nagle dostrzegają, że rodzice nie wiedzą wszystkiego, że nie zawsze radzą sobie w trudnych sytuacjach i nie wszystko jest takie czarno-białe jak to było w dzieciństwie. Bezpieczny świat okazuje się czasami fałszywy. Czasami jest to wina rodziców, którzy w trosce o bezpieczeństwo psychiczne dziecka odsuwali od niego wszystkie problemy i chronili przed złymi wiadomościami. Ten dobry świat w okresie dorastania staje się nieprzyjazny i groźny. Rodzic ma w tym okresie ważne role do spełniania. Przede wszystkim nie może się obrażać na swoje dziecko, tylko musi mu towarzyszyć w trudnych momentach. Nastolatek musi mieć pewność, że bez względu na okoliczności i błędy, które popełnia, rodzice zawsze będą przy nim trwali. Musi też umieć słuchać, bez przerywania i pokazywania swoich racji. Owszem, zapewne ma racje i jego ocena jest prawidłowa, ale nastolatek czasami musi się samodzielnie o tym przekonać. Dowodzenie swoich racji na siłę niczemu nie służy. Cierpliwość powinna być podstawową cnotą rodziców w momencie, kiedy ich dziecko dorasta. Za wszelką cenę trzeba zachować spokój. Nerwy, emocje zachowajmy na potem. Dziecko musi w nas widzieć podporę, a nie osobę, w której uczucia górują nad rozumem. I przede wszystkim nigdy nie opuszczajmy naszego dziecka. Jeśli popełnia błędy, najbardziej nas w tym momencie potrzebuje.

Dodaj komentarz