Dojrzałość dziecka do nauki szkolnej

kids-1093758_1280W ostatnich miesiącach na nowo rozgorzała dyskusja na temat dojrzałości dziecka do nauki szkolnej. Po jednej i drugiej stronie adwersarze przygotowują argumenty i ostro bronią swoich racji. Czasami jednak wyraźnie widać, że zapominają w czasie tych pojedynków o przedmiocie sporu, czyli dzieciach, których los w dużym stopniu zależy od urzędników państwowych, którzy podejmą taką, a nie inną decyzję. Tymczasem głos powinno oddać się przede wszystkim rodzicom, psychologom, pedagogom, gdyż to oni są przede wszystkim uprawnieni do podejmowania decyzji. Fakt pójścia dziecka do szkoły stanowi dla wszystkich ogromne przeżycie. Oczywiście najbardziej przeżywają to sami rodzice i ich pociechy. W przedszkolach przeprowadza się diagnozy, dzieci poddawane są specjalistycznym obserwacjom i tworzy się wokół nich specyficzna atmosfera. W tym miejscu trzeba zadać sobie pytanie, co właściwie znaczy, że dziecko osiągnęło dojrzałość, która pozwoli mu dobrze funkcjonować w szkole? Jeśli dziecko poprawnie się rozwija, to z reguły w wieku sześciu, siedmiu lat jest na tyle dojrzałe, by pójść do szkoły. Oczywiście to zawsze jest sprawa indywidualna, tak jak indywidualny jest rozwój każdego dziecka. O dojrzałości szkolnej mówimy, kiedy dziecko ma określony zasób wiadomości i pojęć, swobodnie wypowiada się, posiada umiejętność myślenia przyczynowo -skutkowego, wnioskowania i koncentracji uwagi. Ocenia się też, czy dziecko będzie zdolne do właściwego funkcjonowania w grupie, ale to można już zauważyć podczas jego funkcjonowania w przedszkolu. Istotna jest też dojrzałość emocjonalna. Zdarza się, że dziecko doskonale radzi sobie z nauką, ale nie jest gotowe na różne sytuacje, które społecznie czekają go w przedszkolu. W okresie szkolnym dziecko uczy się skupiać na tym, co go interesuje, ale i na tym, co w tym momencie nie jest w kręgu jego zainteresowania. Jego pamięć przestaje być mimowolna, a zaczyna się zapamiętywanie ze zrozumieniem. W szkole zmieniają się też uczucia i emocje dziecka. Rodzice na pewno często obserwowali i mogą potwierdzić, że w wieku przedszkolnym maluch reagował na wszystko bardzo emocjonalnie. Szybko przechodził od płaczu do śmiechu. W szkole uczy się pewnej stabilności emocjonalnej. Zaczyna być bardziej skryte i już tak chętnie nie pokazuje swoich emocji. Dziecko, które idzie do szkoły przeżywa prawdziwy przełom. Chociaż jest do tego faktu przygotowywane, na pewno zauważy, jak zmienia się jego otoczenie i wymagania wobec niego stawiane. Rodzice mogą się więc spotkać z pewnymi reakcjami nerwowymi. Może pojawić się płacz, zaburzenia snu i łaknienia, a nawet jąkanie. Koniecznie trzeba wyjaśnić ten stan, w porozumieniu z nauczycielem i zaradzić takim reakcjom. Dla nas przyczyna może być bagatelna. Na przykład dziecko zostaje posadzone w ławce w osobą, której nie zna, a ono było przekonane, że będzie dzieliło ławkę z ulubioną koleżanką z przedszkola. Jeśli nie wyjaśnimy wszystkiego do końca, mogą pojawić się jeszcze poważniejsze problemy, które będą rzutować na całość zachowania i powodzenia dziecka w szkole. Wielu rodziców zastanawia się też nad tym, jak przygotować dziecko do pójścia do szkoły. Zależy im na tym, by dziecko nie tylko dobrze czuło się w szkole, ale i radziło sobie z nauką. Mając własne szkolne doświadczenia obawiają się tego, co ich samych bolało, raziło, drażniło. Starają się za wszelką cenę uniknąć błędów, które mogli popełnić ich rodzice. Należy jednak pamiętać o tym, że szkoła bardzo się zmieniła. Do zadań rodziców należy przede wszystkim wyeliminowanie tych wszystkich czynników, które mogą przeszkodzić w osiąganiu sukcesów szkolnych. Przede wszystkim należy dążyć do tego, by dziecko było samodzielne w różnych aspektach życia. Jeśli dziecko się traktuje jak malucha, za którego trzeba robić różne rzeczy, to raczej nie ma co liczyć, że da sobie radę w szkole. Trzeba dbać o zdrowie fizyczne dziecka, bo niedobory w tym zakresie i zbyt późne rozpoznanie problemu może rzutować na jego funkcjonowanie w szkole. Istotne jest kształtowanie poprawnej wymowy dziecka, poprzez rozpoznawanie ewentualnych problemów i konsultowanie właściwej pomocy ze specjalistą. Warto ćwiczyć sprawność ruchową dziecka, wykorzystując do tego zabawy plastyczne, lepienie plasteliny lub modeliny, wycinanie, kolorowanie. Dziecko powinno wiedzieć, że kiedy zaczyna się nauka w szkole, zaczyna się piękna przygoda. Szkoła nie powinna być postrachem, ale dobrą zabawą. I tak przecież jest w istocie, pod warunkiem, że umie się to dostrzec i nauczyć tego własne dziecko.

Dodaj komentarz